Witam 8)
Mam na imię Natalia i mam 13 lat. Chodzę do 6 klasy szkoły podstawowej. Chce zacząć blogować, więc zaczynam.#1
Cześć mam na imię Patrycja (Kisiel) Kiślewska mam 13lat. Jestem średniego wzrostu osobą mam 158cm. Mam blond włosy i niebieskie oczy. W mojej klasie jest 30 osób. Moją najlepszą przyjaciółką jest Roksana (Roxi)Kwiatkowska. Przyjaźnimy się przez 6 lat, ale mniejsza. Nie sądziłam, że moje wszystkie przyjaciółki okażą się ściemą...Rano ubrałam się, zjadłam kanapke z dżemem, umyłam zęby i pobiegłam do szkoły (mieszkam przy ulicy prostopadłej do ulicy przy której stoi szkoła, więc wychodzę 7:55). W szatni spotkała moją przyjaciółkę Roksanę przytulasem i poszłyśmy razem do sali 14 na przyrodę. Gdy minęły kolejne trzy lekcje i zadzwonił dzwonek na przerwę to wszyscy wybiegli z hukiem na obiad (cała szkoła je na 20 minutowej przerwie). Gdy dostałam się na stołówkę to ujrzałam Wiktorię, która została otoczona przez chłopaków. (Wiktoria-chuda dziewczyna zwyczajnym wyglądzie. Wszyscy chłopacy mają z nią dobry kontakt. Jestem jedyną przyjaciółką jaką ma Wiki). Nie było tam dla mnie miejsca nic dziwnego nie lubię towarzystwa chłopaków. ,,Nie lubię gdy patrzą jak jem". Usiadłam koło Martyny. Po chwili zwolniło się miejsce koło Wiktorii i Martyny już nie było obok mnie. Poszłam na ostatnią lekcje-matematykę. Po lekcjach zawsze chodzę z Klaudią do domu. Wiem, że mam 2 minuty drogi, ale bardzo lubię Klaudię i fajnie mi z nią mija czas. Tym razem ona poszła sama bez słowa. Wróciłam do domu o 15:30. Nikogo nie było w domu. Jak zwykle. Postanowiłam że pójdę do Izy. Dzisiaj jej nie było w szkole, może akurat będzie chciała wziąć lekcje.
-(puk puk)
-Proszę-usłyszałam głos Izy
-Przyniosłam Ci lekcję-szepnęłam czekając na odpowiedź.
-A właśnie chciałam iść-Uśmiechnęła się.
-To przyniesiesz jak skończysz-odesłałam jej uśmiech.
-Okej-Zamknęła drzwi.
Po upływie 1.30h ktoś zapukał do drzwi. To Iza, ale nie jest sama.
-Hej. Dziękuję Ci Pati-zaczęła się chichrać do kogoś.
-Kto tu jest?
-Wiktoria.-Po usłyszeniu tego imienia zdziwiona stałam patrząc na książkę z przyrody.
-Wszystko ok?-Zatroskała się Iza
-Mogłabyś nas zostawić same?-spojrzała na mnie Wiktoria z krzywą miną.-No Nara. Iza trzasnęła furtką jak by to bym ja ją wygoniła.
-Słuchaj, nie wiem za co się obraziłaś, ale nie chce z tobą gadać-syknęłam
-Na twoim miejscu bałabym się o.....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję za uwagę. Mam nadzieję że się podobało. Kolejny już jutro 8)